Hermiona stała przed szafą już od godziny. Miała na sobie kremową sukienkę do ziemi, podkreślającą talię. Rozważała czy założyć do tego szeroką czarną wstęgę z kokardą czy bladoróżowy pas z dużą klamrą. Rzeczywiście, trudna decyzja. Chciała wyglądać ładnie bo przecież to już dzisiaj, Bal Bożonarodzeniowy! Dumbledore przesunął go na wcześniejszą datę ponieważ większość uczniów wyjeżdża z Hogwartu na ferie świąteczne i tylko nieliczni zostają. Nagle ktoś zapukał do dormitorium.
- Miona, mogę wejść?! - zza drzwi usłyszała głos Ginny.
- Jasne, wchodź! - odpowiedziała.
Rudowłosa uchyliła drzwi i stanęła naprzeciwko wpatrzonej w nią przyjaciółki.
- Coś ze mną nie tak? - zapytała zdziwiona.
- N-nie, wszystko idealnie. - wydukała z trudem - Ślicznie wyglądasz...
- Dziękuję - uśmiechnęła się.
To prawda, Ginny wyglądała zjawiskowo. Miała na sobie turkusową suknię z koronkami, a jej płomienne włosy były lekko pofalowane i opadające na ramiona.
- Pomóc ci? - spytała rozbawiona miną Hermiony.
- Eee...jeśli możesz. - na twarzy przyjaciółki pojawił się cień uśmiechu.
Wybrały razem tą szeroką czarną wstęgę z kokardą, a Ginny zawiązała ją przyjaciółce. Jej puszyste loki upięły w misterny kok i wypuściły kosmyki koło uszu. Teraz i Hermiona wyglądała cudownie. W dobrych humorach zeszły do wielkiej sali gdzie już czekali na nie ich partnerzy. Rudowłosą zaprosił Dean Thomas.
Od przyjścia dziewczyn buzie im się nie zamykały. Przeszli do Wielkiej Sali gdzie orkiestra grała już walca. Fred objął swoją partnerkę wokół talii, a ona położyła mu rękę na ramieniu i zaczęli tańczyć. Wirowali wpatrzeni sobie w oczy. Hermiona dostrzegała w oczach bliźniaka siebie. Tańczyli tak dłuższą chwilę aż w końcu oderwali od siebie spojrzenia i zobaczyli, że tylko oni tańczyli i wszyscy się na nich patrzą. Hermiona zrobiła się czerwona na twarzy i uśmiechnęła się niewinnie. Tłum zaczął klaskać i teraz tylko ta zdezorientowana para nie tańczyła. Po klasycznych utworach zagrały Fatalne Jędze. Wszyscy wrzeszczeli i podskakiwali. To był szalony wieczór. Po balu, Dumbledore dał pozwolenie na parę godzin zabawy w Pokojach Wspólnych. Bliźniacy przynieśli z kuchni mnóstwo smakołyków, puścili muzykę i zaczęli grać w eksplodującego durnia. Ron i Harry wygłupiali się razem z Hermioną, a Ginny im się przyglądała. Kiedyś jej marzeniem było choć jeden dzień znaleźć się na miejscu i móc pogadać z Harrym. Teraz dopiero zrozumiała, że dojrzalej powinna do tego podchodzić. Neville siedział w kącie i czytał książkę o zielarstwie. Harry podszedł do niego i zaprosił do wspólnych wygłupów. Chłopak zawsze był nieśmiały ale przyjął zaproszenie i usiadł obok "Złotego Trio". Na początku atmosfera była gęsta, ale później Neville się rozluźnił i zaczał żartować z przyjaciółmi. Zawsze byli dla niego mili. Traktowali go inaczej od wszystkich. W oczach większość jest mało zaradnym chłopakiem, taka jest prawda. Ale Harry, Ron i Hermiona nie zwracają uwagi na jego ciamajdowatość i wiedzą, że z nim można się dobrze bawić. Po imprezie wszyscy wrócili do swoich dormitoriów i pozasypiali w ubraniach. Były jednak dwie osoby, które nie spały. Piękna dziewczyna w kremowej sukni z kręconymi, brązowymi włosami oraz chłopak o płomiennorudych włosach i piwnych oczach. Hermiona zeszła do Pokoju Wspólnego i usiadła na kanapie rozmyślając o minionym dniu. Po chwili zrobiła się senna, więc podniosła się z kanapy i poszła w stronę dormitorium. Wpadła na tajemniczą postać zbiegającą po schodach.
- O, Hermiona! Właśnie chciałem się o coś ciebie spytać. - wyszczerzył się Fred.
- Słucham. - stwierdziła szatynka
Rudzielec zaśmiał się cicho.
- Pójdziesz jutro ze mną, Ginny i Georgem do Hogsmade?
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Taaa-daaam!
Błagam was! Wybaczcie mi tą kosmiczną przerwę, ale nie miałam weny :P
Patrzę na stronę główną blogspot'u i widzę: "133 osób zobaczyło stronę". Mogę się cieszyć?
Nie długo święta, trza to wykorzystać!
Dedykacja dla wszystkich czytających :D'
Pozdrawiam!
Hej :)
OdpowiedzUsuńWłaściwie wpadłam tutaj, tak jak na wszystkie blogi "przez czysty przypadek i skakanie po stronach".
Nie spotkałam się nigdy z takim parringiem i chętnie nadrobię wszystkie poprzednie rozdziały, ale masz troszkę za mało dialogów :(
Tak szczerze, to zaciekawiłaś mnie i dodaje Cię do linków! Jeżeli mogłabyś powiadamiać mnie o nowościach, to z chęcią skorzystałabym z tego przywileju ;D Zapraszam również do mnie na historyjkę gdzię Syriusz Black nie koniecznie wiąże się z Dorcas Meadows w dorosłym życiu ;)
Tobie też życzę Wesołych Świąt!
Pozdrawiam serdecznie,
Liley
[www.lileyna-durand.blogspot.com]
Hej :)
OdpowiedzUsuńWpadłam na twój blog i muszę powiedzieć ze bardzo mi sie on podoba i z niecierpliwością czekam na cd ;*