środa, 5 grudnia 2012

Rozdział III - Zaproszenie

Fred szedł korytarzem prowadzącym do Pokoju Wspólnego Gryffindor'u. Myślał o tym czy Hermiona pójdzie z nim na bal. Trochę bał się jej reakcji.

- Fred przecież jesteś mężczyzną! Musisz się odważyć! - myślał rudzielec.

Doszedł do portretu grubej damy.

- Mimbulus mimbletomia! -  powiedział głośno do śpiącego portretu.
- Proszę, proszę. - ziewnęła i otworzyła przejście.
Fred od razu zobaczył burzę brązowych loków siedzącą  na fotelu i zapewne odrabiającą lekcje. Nie było nikogo oprócz nich więc Weasley skorzystał z okazji i podszedł do dziewczyny.

- Pójdzieszzemnąnabal? - bełkotał.
- Słucham? - zdziwiła się szatynka.
- Czy ty pójdziesz ze mną na bal? - rzekł już wyraźniej
- No...zaskoczyłeś mnie ale tak! Pójdę z tobą! - uśmiechnęła się po czym wróciła do pisania.
- No to super! To ja już pójdę. - odpowiedział zadowolony Fred.

Uchylił drzwi od dormitorium i zobaczył George'a stojącego blisko drzwi.
- Podsłuchiwałeś! Przyznaj się! - krzyknął  z udawanym oburzeniem.
- Eee...nie! - skłamał George.
- Mnie nie oszukasz. - powiedział wesoło.
- No dobra...przyznaje się bez bicia. - westchnął bliźniak.
- A kto powiedział ,że bez bicia? - rzucił w niego poduszką.

Chłopak oddał swojemu bratu. Stoczyli około pięciu bitew na poduszki po których rzucili się na swoje łóżka wyczerpani. Po krótkiej rozmowie zasnęli.

                                                          ~~~~~~

Hermiona obudziła się wcześnie. Parvati i Lavender jeszcze spały. Po cichutku poszła do łazienki się ubrać. Rozczesała włosy i psiknęła swoimi lawendowymi perfumami. Zeszła szczęśliwa do pokoju wspólnego i usiadła na kanapie obok "tajemniczego rudego człeka".

- Cześć, też nie możesz spać? - spytała się Miona.
- Co? Aaa...cześć Hermi. Nie wiem...jakoś dzisiaj tak! - odparł.
- Ja jestem zbyt podniecona, żeby spać. - uśmiechnęła się.
- Yhym... - mruknął Fred zdziwiony tym, że Hermiona tak się cieszy.
Siedzieli tak jeszcze godzinę rozmawiając o balu i Quidditch'u. Czas minął im bardzo szybko. W końcu z przyjacielem najlepiej się rozmawia.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Koniec!
Nie bijcie, że takie krótkie ;( Nie mam weny! Ale postaram się niedługo dodać nowy rozdział.
Pa pa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz