Fred bardzo lubił sobotnie poranki. Zawsze mógł odpocząć przed testowaniem kolejnych wynalazków.
-Chodź brachu. Mam wszystkie składniki.- klepnął go w ramię George.
- Co dziś robimy? - zapytał się patrząc na listę jeszcze nie zrobionych wynalazków.
- Mama prosiła nas o spray odgnamiający. - odpowiedział znudzony pomysłami swojej rodzicielki.
- Nudy. - stwierdził po chwili Fred.
- Musimy. No wiesz, zawsze możemy zażądać czegoś w zamian. - powiedział z chytrym uśmieszkiem George.
- Czy myślisz o tym samym co ja? - uśmiechnął się drugi z bliźniaków.
- Możliwe, a o czym myślisz? - spytał z głupim uśmiechem na twarzy, który nie schodził z jego twarzy do pewnego wydarzenia.
~~~♥♥♥~~~
Hermiona szła ścieżką prowadzącą do chatki Hagrida. Dokładnie 2 tygodnie minęły od balu. Wydawałoby się, że to wieczność. Tak, jeśli czekasz na coś i nie możesz się tego doczekać to czas, jak na złość, strasznie się ociąga. Tym radosnym wydarzeniem jest kolejne wyjście do Hogsmeade.
Miona dotarła do wejścia i grzecznie zapukała. Brak odpowiedzi. Zrobiła to jeszcze raz. Również brak odpowiedzi.
- Hagrid zawsze otwiera, musiało się coś stać. - pomyślała -Albo, może po prostu wyszedł na kawkę. Tak, wszyscy dziś poszli na kawkę. Korytarze puste, Wielka Sala pusta, błonia puste. Chociaż...nie chwalmy dnia przed zachodem słońca jak to mówią.
Szatynka odwróciła się na pięcie i ruszyła w stronę zamku energicznie ruszając nogami. Z daleka dostrzegła powód rzekomej nieobecności wszystkich uczniów. Odnalazła Harry'ego i podbiegła od niego.
- Harry! Cześć, co się stało? Czemu wszyscy tu są? - spytała zdenerwowana.
- Śmierciożercy, oni zabili...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kolejna kosmiczna przerwa. Wybaczcie. Już myślałam żeby skończyć z tym blogiem. Wzięłam pod uwagę wasze komentarze i postanowiłam dodać więcej dialogów.
Dedykacja dla moich dwóch najlepszych przyjaciółek, Naty i Kasi oraz dla Lileyny Durand za radę, dla Wikyyy i Riki.
Pozdrawiam!
Ooo.... Moja pierwsza dedykacja!!! xd
OdpowiedzUsuńRozdział super (jak zawsze)!
Może trochę krótki, ale co tam!
Mnie i tak sie podoba. ;*
Ale mam pytanie...
DLACZEGO SKOŃCZYŁAŚ W TAKIM MOMENCIE!!!
Aż mnie skręca z ciekawości!!!
Nie pozostaje mi nic tylko czekać na następny.
Weny życzę!!! ;*
I gdybyś znów myślała o zakończeniu bloga to przypomnij sobie że ja codziennie sprawdzam czy nie dodałaś nowej notki i ZAWSZE cię wspieram!!!
;* <3
Dziękuję ślicznie za te słowa. Nawet nie wiesz jak to chwyta za serce. Następny rozdział już niedługo. :)
UsuńKogo zabili, kogo zabili, kogo zabili? Zaraz się dowiem. Jest fajnie, lecę dalej i dowiem się kogo zabili.aaa <3
OdpowiedzUsuń